Żegnaj zimo...
27.03.2013 Marek Frąckowiak 688
grafika
Powiązane galerie:
grafika
27.03.2013

5

zspotulice

Żegnaj zimo, witaj wiosno!

Dostaliśmy list od Wiosny o następującej treści: „Drogie dzieci! Nie mogę się już doczekać spotkania z Wami. Chcę przylecieć z ptakami i okryć ziemię zielenią i kolorowymi kwiatami. Niestety zła zima zamknęła wrota pieczary, w której przebywam podczas letnich upałów, jesiennych chłodów i zimowych mrozów. Otworzy je dopiero wówczas, gdy udowodnicie, że jesteście gotowi na moje przyjście. Musicie zaśpiewać wesołe, ciepłe piosenki. Gdy zima usłyszy ze na mnie czekacie – na pewno się spotkamy! Życzę powodzenia! Wiosna”. Musieliśmy więc przypomnieć zimie, że powinna już nas opuścić i udać się na odpoczynek. Spotkaliśmy się wszyscy ubrani wiosennie i kolorowo w sali gimnastycznej na wspólnym żegnaniu zimy i witaniu wiosny. Okazało się, że to nie pierwszy raz kiedy wiosna ma kłopoty z przyjściem i wszyscy jej wypatrują. Bywało, że zamiast samolotem, samochodem czy nawet rowerem, przychodziła pieszo. J Już wcześniej też zajmowało to jej więcej czasu. Ponieważ wszyscy z niecierpliwością czekamy na nią – na słońce, kwiaty, pierwsze ptaki i dosyć mamy zimy i ciepłych ubrań, wesołe piosenki śpiewaliśmy głośno. Na pewno nas usłyszała, ale dla pewności poprosiliśmy jeszcze raz wołając: Wiosno prosimy przyjdź do nas! Musieliśmy jeszcze podtrzymać jeden zwyczaj – topienie Marzanny. Dawniej ludzie wierzyli, że można przyśpieszyć nadejście wiosny, topiąc słomianą kukłę zwaną Marzanną. Pod koniec zimy, gdy pojawiały się pierwsze oznaki wiosny, zbierali się wszyscy mieszkańcy wsi i wesołym pochodem ruszali z Marzanną w kierunku najbliższej rzeki, stawu lub jeziora. Kukłę niesiono nad głowami albo wywożono na taczkach. Niósł ją zwykle mężczyzna. Marzannę topiono. Zwyczaj tan przetrwał do dnia dzisiejszego. Nadal topimy lub palimy Marzannę, wierząc, że przyśpieszy to nadejście wiosny. Ze względu na ekologię i ochronę środowiska dokonaliśmy symbolicznego spalenia przygotowanej przez nas Marzanny na boisku szkolnym. Mamy nadzieję, że pory roku nas usłyszały.

Wiosna astronomiczna i kalendarzowa już trwa i chciałoby się powiedzieć „Wiosna, ach to ty”, ale na zachwyt nad pierwszymi pąkami kwiatów, zielonymi listkami i ciepłym słońcem jeszcze chyba musimy trochę poczekać.

Wiosno! Przyjdź! Czekamy na Ciebie!

Kamila Urbańska

Wyślij link mailem
WYPOWIEDZ SIĘ
PDF
DRUKUJ
POWRÓT
Wyszukiwarka portalowa
Opcje zaawansowane